sobota, 22 grudnia 2012

W pierścieniu ognia – Suzanne Collins

Czym charakteryzuje się bardzo dobra książka? Mogłabym wyliczać, że kreacją świata, nietuzinkowymi bohaterami, zaskakującą fabułą itp. Ale jest na to prostszy sposób. Nieprzespane noce, niewyprowadzony pies, zawalona robota, nieodbierane telefony oraz brak zaznaczonych cytatów do recenzji. Autorka Igrzysk Śmierci po raz kolejny zafundowała mi kilka takich dni z rzędu. Otwierałam książkę i zamykałam ją dopiero, gdy litery skakały mi przed oczami. Albo pies zaczynał mi grozić, że załatwi się na środku pokoju, jeżeli go zaraz nie wyprowadzę...
Druga część wrzuca nas w świat na skraju wojny. Bunt mieszkańców dystryktów wisi na włosku, wystarczy jedno nieopaczne słowo Katniss, nieprzemyślany gest Peety by ludzie powstali przeciwko władzy Kapitolu. Jednak sami zainteresowani nie do końca zdają sobie sprawę, jaką rolę przychodzi im odegrać. Wiedząc, że Kapitol ich nienawidzi, myślą tylko o tym, jak ochronić siebie i swoich bliskich. Gdy podczas Tournée Zwycięzców orientują się, jaką mają siłę oddziaływania, jest już za późno. Władze Kapitolu zacisnęły na nich swoje ręce i nie zamierzają puścić.
Życie w Dwunastym Dystrykcie w gruncie rzeczy niewiele się różni od zmagań na arenie. W pewnym momencie trzeba przestać uciekać, odwrócić się i stawić czoło tym, którzy pragną twojej śmierci. Najtrudniej jest znaleźć w sobie odwagę.

Suzanne Collins zafundowała nam jazdę bez trzymanki, z nagłymi i nie widywanymi zwrotami akcji. W świecie, gdzie każdy może być wrogiem, nawet najbliższy przyjaciel, sytuacja zmienia się z minuty na minutę (choć może powinnam napisać: ze strony na stronę). Jeżeli komuś udało się przewidzieć, jak potoczą się losy głównych bohaterów, to chylę czoła i padam do nóżek. Ja zostałam całkowicie zaskoczona.
Mogę się przyczepić to tylko do jednej, malutkiej rzeczy. Miałam nadzieję, na bliższe poznanie pozostałych dystryktów. Niestety Autorka dokładnie opisuje tylko Jedenasty Dystrykt, a inne traktuje po macoszemu. Szczególnie byłam ciekawa dystryktów zawodowców i bardzo żałuję, że Collins zrezygnowała z oprowadzenia nas po jej świecie.
W pierścieniu ognia moim zdaniem delikatnie przebiło Igrzyska Śmierci. Być może powód jest prozaiczny: część pierwszą najpierw obejrzałam, później zabrałam się za czytanie. Nie zmienia to faktu, że bawiłam się przy niej doskonale.
_______________________________
Suzanne Collins – ur. 1962 roku. Swoją pisarską karierę rozpoczęła w 1991 roku jako twórczyni telewizyjnych programów dla dzieci.
Zanim stworzyła bestsellerową powieść "Igrzyska śmierci" będącą pierwszą częścią trylogii o mieszkańcach futurystycznego państwa Panem, napisała kilka bajek i opowiadań, a w końcu zasłynęła pięcioczęściowym cyklem kronik o podziemnym świecie i Gregorze - chłopcu, który odkrywa nieznane nikomu obszary.
I ta seria, i "Igrzyska śmierci" przez wiele tygodni utrzymywała się na liście bestsellerów "The New York Times", zyskując fantastyczne recenzje zarówno krytyków, jak i czytelników.
Suzanne Collins mieszka w Connecticut z rodziną i trzema dzikimi kotami.
W maju 2010 roku magazyn TIME zaliczył ją do setki najbardziej wpływowych ludzi świata.
Opis polskiego wydawcy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

JEŻELI NIE MASZ KONTA, WYBIERZ OPCJĘ NAZWA/ADRES URL I WPISZ SWOJE IMIĘ/NICK. ADRES STRONY MOŻE POZOSTAĆ PUSTY :)
Weryfikacja obrazkowa pomaga w blokowaniu spamu, który bez niej dosłownie zalewa bloga.

PRZECZYTAJ TAKŻE: